Samozwańczy właściciel słowa JAŹŃ

PL_LANG: Pamiętam pierwsze wilgotności umysłu które przełknąłem odrywając końcówkę dźwięczną słowa Jaźń {:Jaźźźńńńńńńńńńńń}, w jednej chwili stając się bohaterem niemożliwej, literackiej miłości od pierwszego spojrzenia. Przebity na przestrzał, sparaliżowany i zawstydzony jego absolutną totalnością. Poczułem się taki nijaki w jego obliczu. Obezwładniony zmysłowością w jaki sposób łechta i harmonijnie łączy swą dźwięczność, wizualność i własną fabułę. Poezja. Kobieta idealna? Nie ma co spłaszczać. Arcydzieło! Słowo nad słowami. Pomyśleć, że do